Robotnik gospodarczy na specjalnym statusie

                                                                                                                   Wilkowice dn. 19 07. 2013r.

                                             „Robotnik gospodarczy na specjalnym statusie”

           W naszym Urzędzie na stanowiskach robotniczych zatrudnionych jest kilku pracowników . Jeden z nich traktowany jest w sposób szczególny . Zatrudniony jest na etacie robotnika gospodarczego .                                                                                                                                                 Mówi się o nim „asystent” Wójta. Na co dzień przede wszystkim łazi , łazi i słucha , a co usłyszy przekazuje swoim przełożonym . Zdarza mu się palić w piecu . Uwielbia wypompowywanie wody z kotłowni . Nie myślcie Państwo , że pracownik ten rozwija swoją muskulaturę robiąc to ręczną pompą , on po prostu robi „PSTRYK” i kasa za nadgodziny leci . Ta czynność w miesiącu lutym .2013r.spowodowała , że wypracował 92 nadgodziny, a w marcu 2013r. ten pracoholik wypracował aż 136 nadgodzin.                                                                                                     Że też nie poskarży się inspekcji pracy to biedaczysko. Ja kupił bym pompę pływakową w „PRAKTIKERZE „ za 220zł. Koszt zakupu zwrócił by się błyskawicznie. Wieść gminna niesie , że facet tyra 365 dni w roku , nawet jak załatwi sobie zwolnienie chorobowe .                                                      Z dylematem jak zapłacić za chorobowe urzędnicy gminni też sobie poradzili .                                 Wiecie moi Państwo co zrobił Wójt? – Wójt zamiast zautomatyzować proces pompowania wyposażył tegoż pracownika w urzędowy komputer z dostępem do Internetu . Będzie teraz ten absolutnie zaufany pracownik wypracowywał nadgodziny oglądając filmy z Internetu miast pracować łopata i miotłą co winno być nieodłącznym atrybutem jego funkcji. Gdyby Wójt realizował tę fanaberię z własnych funduszy . nie miał bym uwag , ale ponieważ robi to również z moich podatków zdecydowanie protestuję .
             Już 16 lipca ubiegłego roku Pan Karmiński docenił nadzwyczajne zasługi tego robotnika gospodarczego i przyznał mu nagrodę uznaniową w wysokości 1600zł. Złośliwi mówią , ze była to rekompensata za stres związany z funkcją świadka w procesach sądowych przeciwko poprzedniej ekipie.
          Z mojego punktu widzenia tolerowanie obijania się pracowników na koszt podatników i wynagradzanie ich niezasłużenie winno spotkać się z jednoznacznie krytycznie oceną Rady Gminy .         Trochę uszczypliwie dodam iż szastanie publicznym groszem wychodzi Panu Karmińskiemu najlepiej.

Admin